Get Adobe Flash player

GRUNWALD BUDZIWÓJ - VICTORIA BUDY GŁOGOWSKIE 7:2 (1:1)

Bramki: Tracz (26), Korbecki (46, 47), Nieckarz (48), Członka (60), Woźniak (68), Hendzel (81) - Wojtowicz (4), Dragan (90)

------------------------------

GRUNWALD: Bury - Mendoń, Pawlik, Tracz (65. Bomba), Kalandyk, Woźniak (77. Kuśnierz), Członka (75. Hendzel), Malak (70. Grzegorzek), Michalski (46. Nieckarz), Korbecki (68. Fogt), Fornal

VICTORIA: Paśko - Kadaj, G. Filip (72. Ciach), Dragan, Wisz, Kawa, D. Filip, Wojtowicz, Benedyk, Tarnowski, Furman (57. Ząbczyk)

------------------------------

Żółte kartki: Pawlik, Mendoń (x2) - G. Filip, Benedyk, Wisz

Czerwona kartka: Mendoń (dwie żółte)

------------------------------

Widzów: 200

-----------------------------

W niedzielne popołudnie podopieczni Macieja Rusina wygrali drugie spotkanie z rzędu. Tym razem byli bezlitośni dla Victorii Budy Głogowskie. Dokładnie rok temu po zwycięstwie z Sokołem Grodzisko (z resztą w niewiele mniejszych rozmiarach - 5:2) Grunwald zapewnił sobie awans do A klasy, a teraz zrobił szalenie ważny krok w odskoczeniu od drużyn bijących się o utrzymanie. 

Początek starcia gospodarze wyraźnie przespali. Już w 4. minucie Wojtowicz ograł obrońcę i strzałem tuż przy słupku dał Victorii prowadzenie. Grunwald nie mógł się obudzić, jednak drużynę do walki poderwał Mendoń, który pokonał bramkarza gości strzałem głową, ale sędzia linowy dopatrzył się spalonego. Chwilę później wątpliwości nie było. Lewą stroną przedarł się Woźniak, oddał strzał, który został odbity przez golkipera, jednak futbolówka spadła pod nogi Tracza, a ten umieścił ją w siatce. To co najlepsze dla kibicowskiego oka wydarzyło się po zmianie stron. Już w siedemnastej sekundzie kapitalnego gola strzelił Korbecki, kilkadziesiąt sekund później ten sam zawodnik podwyższył na 3:1. Victoria nie otrząsnęła się po dwóch szybkich ciosach, a już dostała trzeciego. Tym razem Paśko wyjmował piłkę z bramki po strzale Nieckarza. Gospodarze grali swoje i stwarzali kolejne sytuacje bramkowe. Kolejne gole dołożyli Członka, Woźniak i Hendzel. Rozmiary porażki w końcówce zmniejszył Dragan. Chwilę wcześniej Paśko nie wykorzystał karnego.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież